Przeżyliśmy huragan…

Przeprowadzając się na Florydę, wiedzieliśmy, że słynie ona nie tylko z przepięknych plaż, słońca, palm itp, ale że również raz na jakiś czas odwiedzają ją huragany. Po 3 latach pobytu na Florydzie trafiło również na nas, przez Sarasotę przeszedł huragan Irma…

Na początku października zeszłego roku o wschodnie wybrzeże Florydy „obtarł się” huragan Matthew. Obserwowaliśmy wiadomości myśląc o naszych znajomych, którzy mieszkają właśnie na wschodnim wybrzeżu. Na szczęście nie wyrządził tylu szkód ilu się spodziewano, a naszych znajomych praktycznie całkowicie ominął. Niestety już wtedy zobaczyliśmy, co może przynieść ze sobą huragan: powodzie, problemy z prądem, a nawet tę najgorszą rzecz… w USA zginęło 11 osób…

W tym roku w sierpniu potężny huragan Harvey, doprowadził w Teksasie do zalania ogromnych terenów. Wiele osób straciło nie tylko dach nad głową, ale cały dobytek. Patrzenie na obrazki w telewizji, gdzie ludzie wracali do swoich zalanych do połowy domów, żeby sprawdzić, czy mogą jeszcze coś uratować, często powodowało napływające do oczu łzy… Teksas nie zdążył się jeszcze podnieść z tej tragedii, a wszyscy usłyszeliśmy ostrzeżenie o nadchodzącym na Florydę huraganie Irma…

Kiedy huragan Irma osiągnął siłę kategorii 4, gubernator Florydy Rick Scott ogłosił STATE OF EMERGENCY. Było to w poniedziałek, 4 września, 6 dni przed tym jak huragan dotarł do Sarasoty…

Zaczęła się lekka panika. Niektórzy się z tego podśmiewali, twierdząc, że na pewno nas ominie. Inni twierdzili, że ominie w ogóle Florydę, że takich zagrożeń już było wiele… Ale byli też tacy, którzy od początku podchodzili do tego na poważnie.

Więcej na kierunekfloryda.com/jak-to-jest-przezyc-huragan

Avatar

Karolina

Karolina Moscicka - autorka bloga www.KierunekFloryda.com, agentka nieruchomości, mieszkająca w Sarasocie i pomysłodawczyni strony www.NieruchomosciFL.com