Oceny we florydzkiej szkole

Sprawdzając praktycznie codziennie dziennik elektroniczny mojego syna, wychodzę z podziwu, ile on ma ocen! Pamiętam jak ja chodziłam do szkoły i często było tak, że nauczyciel musiał na koniec semestru „dopytać” uczniów, bo nie miał z czego wystawić oceny. Tutaj jest to raczej niemożliwe.

Rok szkolny podzielony jest na 4 kwartały. Wczoraj skończył się pierwszy kwartał. Mój syn ma sześć przedmiotów: matematykę, historię USA, hiszpański, naukę, angielski i WF. Z WF-u praktycznie nie mają wystawianych ocen cząstkowych, tylko ogólną ocenę na koniec kwartału. Z matematyki w tym momencie mój syn ma 11 ocen, z historii 26 ocen, z hiszpańskiego 14 ocen, z nauki 16 ocen, a z angielskiego 30 ocen!

Pamiętam jak ja chodziłam do szkoły i nauczyciel wystawiał ocenę na koniec semestru. Często było tak, że nie miał z czego wystawić i musiał dopytywać uczniów. A i wtedy zdarzało się, że wystawiał ocenę końcową z dwóch ocen! Według mnie jest to niesprawiedliwe.

Tutaj dzieci mają co chwilę pracę domową, testy, czy pracę na lekcji i wszystko to jest oceniane. Dzięki temu jeśli nawet najlepszemu uczniowi trafi się jedna czy kilka gorszych ocen, zawsze ma szansę się poprawić i zostać oceniony sprawiedliwie.

Średnia ocen nie jest wyliczana wrzucając wszystkie oceny do jednego worka. Oceny są podzielone w zależności od ich wagi. Przykładowo z historii oceny z testu mają wagę 50%, oceny z pracy domowej 40%, a z zeszytu (sprawdzane jest jak dzieci prowadzą zeszyt) 10%. Jest to bardzo sprawiedliwe. Wiadomo, że oceny ze sprawdzianu na lekcji powinny być ważniejsze niż oceny z pracy domowej.

Więcej na kierunekfloryda.com/ilosc-ocen-i-sposob-oceniania-w-szkole-na-florydzie

Avatar

Karolina

Karolina Moscicka - autorka bloga www.KierunekFloryda.com, agentka nieruchomości, mieszkająca w Sarasocie i pomysłodawczyni strony www.NieruchomosciFL.com